Człowiek i społeczeństwo są złączeni z przyrodą przez ciągłe wzajemne oddziaływanie na siebie. Przyroda wywiera wpływ na człowieka tak i fizyczny, jak i psychiczny, kształtuje go i modeluje. Równocześnie człowiek wywiera ciągły wpływ na środowisko, w którym żyje, zmienia je bądź w korzystnym kierunku przez ulepszanie i racjonalne kształtowanie, bądź w niekorzystnym przez zanieczyszczanie, niszczenie jego zasobów naturalnych, tym samym pomniejsza jego wartości. Przyroda jest podstawowym warunkiem dobrobytu, zdrowia i życia kulturalnego człowieka. Jej zasoby służą ludziom i mają zdecydowany wpływ na poziom ich życia.
Powietrze atmosferyczne jest niezbędne dla organizmów żywych. Człowiek bez pokarmu i wody może przeżyć kilka dni , bez powietrza zaledwie kilka minut.
Przez zanieczyszczenie powietrza atmosferycznego rozumiemy taki stan, w którym udział zawartych w powietrzu substancji stałych, ciekłych lub gazowych przekracza średnią ich zawartość w czystym powietrzu atmosferycznym.
Powietrze atmosferyczne oprócz podstawowych składników (azot, tlen,argon, dwutlenek węgla, niektóre inne pierwiastki i związki chemiczne) zawiera także cały szereg innych składników, które znajdują się w atmosferze w następstwie naturalnych procesów odbywających się w przyrodzie lub w wyniku działalności człowieka. Są to: woda, para wodna, zarodniki roślin, bakterie, pyły, sole i liczne związki chemiczne w postaci gazów. Powietrze atmosferyczne uważane jest za czyste przy stosunkowo niewielkim udziale tych substancji. Czystość powietrza jest zatem pojęciem względnym, określającym pewien stan umowny. Z definicją zanieczyszczenia powietrza wiąże się przekroczenie średniej zawartości wymienionych dodatkowych składników powietrza, wywołujące szkodliwe oddziaływanie.
Wśród zanieczyszczeń powietrza wyróżnia się pyły, mgły , gazy.
Pyły są układami dwufazowymi (ciało stałe - gaz) podobnie jak mgły (ciecz - gaz).
Występują na obszarze całego kraju i dzielą się na trzy zasadnicze grupy :
Pyły toksyczne i szkodliwe występują zazwyczaj w bliskich okolicach źródeł emisji, toteż ich oddziaływanie z reguły ma charakter lokalny. Natomiast pyły neutralne rozprzestrzeniają się szeroko wokół zakładów, emitujących te zanieczyszczenia.
Zanieczyszczenia gazowe najogólniej można podzielić na toksyczne (dwutlenek siarki, tlenki azotu i tlenek węgla) i zapachowoczynne (węglowodory, siarkowodory i ich związki oraz merkaptany). Najpowszechniej występują związki wytwarzane w procesach spalania paliw, a więc: dwutlenek siarki, tlenki azotu i tlenek węgla.
Zanieczyszczenia rozprzestrzeniają się w powietrzu, na ogół w zasięgu od kilku do kilkunastu kilometrów od emitujących zakładów przemysłowych, niekiedy wędrują na odległości do kilkuset kilometrów - w zależności od ukształtowania powierzchni, rzeźby terenu i warunków eteorologicznych.
Decydujący wpływ na stan zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego wywierają jednak pyły i dwutlenek siarki.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego emisja z 930 zakładówów uznanych przez właściwe organy d/s ochrony środowiska za szczególnie uciążliwe dla powietrza atmosferycznego, wynosiła 2,3 mln ton zanieczyszczeń pyłowych i 3,4 mln ton zanieczyszczeń gazowych, w tym dwutlenku siarki 2,3 mln t/rok, co świadczy o zwiększeniu się emisji gazów. Obserwuje się natomiast stabilizację emisji pyłów. Wśród emitowanych w roku 19.77 przemysłowych zanieczyszczeń pyłowych przeważały popioły lotne (Ok. 63%) i pyły z cementowni (ok. 19%), a najwyższy udział w ogólnej ilości emitowanych pyłów miał przemysł paliwowo-energetyczny (ok. 46%) i przemysł mineralny (ok. 22%). Wśród zanieczyszczeń gazowych ilościowo przeważały dwutlenek siarki (ok. 53%) i tlenek węgla (ok. 20%). Najwyższy udział w ogólnej ilości emitowanych gazów miał również przemysł paliwowo-energetyczny, a następnie metalurgiczny (ok. 22%) i chemiczny (ok. 12%).
Największa ilość zanieczyszczeń ogółem pochodzi z zakładów podległych Ministerstwom: Energetyki i Energii Atomowej, Hutnictwa, Przemysłu Chemicznego, Budownictwa, Przemysłu Materiałów Budowlanych, Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego -ogółem ok. 80-90% emitowanych zanieczyszczeń.
W ujęciu terytorialnym największe zanieczyszczenie powietrza pyłami występuje w województwach: katowickim (ok. 27% emisji krajowej), jeleniogórskim (8%), krakowskim (ok. 6%), bielskim (ok. 5%).
Natomiast w emisji zanieczyszczeń gazowych duży udział miały województwa katowickie (ok. 28 %), legnickie (ok. 12%), jeleniogórskie (ok.7%) i krakowskie (ok. 7 %).
Stopień koncentracji przemysłowych zanieczyszczeń powietrza na określonym obszarze ma decydujący wpływ na kształtowanie się jakości środowiska, a co za idzie warunków życia i zdrowotności społeczeństwa. Powyższe zjawisko nabiera szczególnego znaczenia w aglomeracjach miejsko-przemysłowych. W roku 1977 na obszarze miast, które stanowią zaledwie 6% ogólnej powierzchni kraju, a zamieszkiwane są przez prawie 56% ludności, koncentrowało się ok. 63% przemysłowych zanieczyszczeń pyłowych i ok. 70% zanieczyszczeń gazowych. Dzieje się tak dlatego, że prawie wszystkie zakłady uznane za uciążliwe ze względu na zanieczyszczenia powietrza, położone są niedaleko zabudowy mieszkalnej - mianowicie 80% zakładów zlokalizowanych jest w odległości do 0,5 km, a 15% w odległości do 2 km od budynków mieszkalnych.
Zanieczyszczenia powietrza stanowią dla człowieka niebezpieczeństwo bezpośrednie, związane z działaniem związków chemicznych i pyłów toksycznych, oraz pośrednie, wynikające z pogorszenia warunków sanitarnych, zmniejszenia natężenia promieniowania słonecznego, niszczenia roślin uprawnych i leśnych oraz drzewostanów sąsiadujących z zakładami emitującymi te zanieczyszczenia, inwentaryzacja szkód przemysłowych w lasach dokonana w roku 1970 wykazała, że ponad 4,5% ogólnej powierzchni lasów znajduje się w strefie silnej degradacji, wskutek zanieczyszczenia atmosfery: krakowski, katowicki, kielecki, wałbrzyski). Co najmniej podobną wielkość można przyjąć w rolnictwie. Ogólne straty powstałe z tego tytułu szacuje się w kraju na ok. 6 mld zł rocznie. Przy rozpatrywaniu stopnia zagrożenia szkodliwymi i uciążliwymi zanieczyszczeniami powietrza atmosferycznego na szczególną uwagę zasługuje oddziaływanie SO2. Redukcja dwutlenku siarki jest utrudniona ze względu na brak dotychczas w świecie tanich i skutecznych metod odsiarczania w skali przemysłowej zarówno gazów odlotowych, jak też surowców, a zwłaszcza paliw kopalnych. W Polsce podjęte są na szeroką skalę badania naukowe w zakresie odsiarczania węgla kamiennego, stanowiącego główne źródło energii. Poważne skutki ze względu na rozmiary przestrzenne i odczucie zagrożenia społeczno-gospodarczego wywierają pyty emitowane z zakładów przemysłu chemicznego i materiałów budowlanych. Zarówno wysoki koszt urządzeń odpylających, jak też często niska ich sprawność oraz zła eksploatacja nie pozwalają dotychczas na całkowite opanowanie tego problemu.
Drugą, niezmiernie istotną sprawą, związaną z ograniczeniem zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego, jest zastosowanie skutecznych metod przeciwdziałania emisji gazów spalinowych. Założony w perspektywie, wielokrotny wzrost produkcji samochodów ciężarowych i osobowych bez rozwiązania problemu zmniejszenia wydalanych przez nie zanieczyszczeń nie rokuje nadziei na poprawę sytuacji w miastach i dużych osiedlach.
Trzecim, bardzo ważnym zagadnieniem, jest szkodliwe zanieczyszczenie gleb związkami siarki i azotu. Pierwsze powodują zakwaszenie gruntów, uniemożliwiając jakiekolwiek użytkowanie rolnicze, drugie doprowadzają do zaburzenia równowagi biologicznej.
Powietrze atmosferyczne wykorzystywane szeroko w większości procesów produkcyjnych, posiada ograniczone możliwości do samooczyszczania.
Dość powszechny pogląd, jaki panował przez wiele lat, o niewyczerpalnych zasobach atmosfery, o jej możliwościach przyjmowania zanieczyszczeń i nieograniczonych zdolnościach do samooczyszczania był główną przyczyną braku właściwej uwagi i niepodejmowaniu na skalę potrzeb przedsięwzięć chroniących powietrze atmosferyczne od zanieczyszczeń.
Przedstawione rozważania wskazują na konieczność opracowania ogólnokrajowej strategii ochrony powietrza. Pierwsza wersja takiej strategii opracowana została w Urzędzie Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Strategia ta przewiduje podjęcie wielu działań zmierzających do ograniczenia emisji związków zanieczyszczających powietrze.
przez pojazdy spalin
Ziemia, to nazwa naszej planety. Bardziej właściwie byłoby nazywać ją wodą, gdyż ponad dwie trzecie jej powierzchni zajmują morza i oceany. Woda jest jednym z najważniejszych składników środowiska, w którym żyjemy. Jest ona obok powietrza podstawowym elementem potrzebnym do życia. Tam gdzie jej nie ma gleba zamienia się w pustynię, życie roślin i zwierząt zamiera. Człowiek może przeżyć bez płynów tylko 24 godziny. Po 48 godzinach absolutny brak wody zaczyna być niebezpieczny dla życia. Wszak większość (ok. 75 %) naszego ciała to właśnie woda.. Obecność wody jest niezbędna dla każdej czynności naszego organizmu:
Każdy człowiek aby mógł normalnie funkcjonować potrzebuje co najmniej 2 litrów wody dziennie. Na jedną osobę, w krajach wysoko rozwiniętych, przypada ok.2000 litrów wody dziennie. Zużycie wody stale zatem wzrasta. Trudno się dziwić, że woda jest traktowana jako jeden z najcenniejszych zasobów naturalnych Ziemi. Większość powierzchni Ziemi pokrywa woda, której duża część nie nadaje się niestety do spożycia lub znajduje się w niedostępnych miejscach.
Odpowiednia jakość wody ma niebagatelne znaczenie dla ludzkiego życia. Woda musi być odpowiednio czysta. Jeśli będzie zawierać jakikolwiek substancje szkodliwe, dostarczy je natychmiast do najdalszych zakątków organizmu. Niestety, ta której używamy jest zanieczyszczona, i której skład wywołuje wiele chorób.
POLSKA
Polska pod względem zasobów wodnych jest zaliczana do najuboższych krajów Europy. Szybko postępująca industrializacja, a także urbanizacja kraju, jak również intensyfikacja rolnictwa wywołują stały i zarazem znaczny wzrost zapotrzebowania na wodę w gospodarce narodowej. Po przeliczeniu ilości wody na 1 mieszkańca zajmujemy 20 miejsce wśród 27 porównywalnych państw europejskich.
Zasoby Polski charakteryzuje następujący roczny bilans wody:
przychód wody = opady (186,2 km3) + dopływ spoza kraju (5,2 km3) = 191,4 km3
rozchód wody = odpływ (58,6 km3) + parowanie i zużycie (132,8 km3) = 191,4 km3
Podane zasoby pokrywają w zasadzie zapotrzebowanie ludności i gospodarki (na jednego mieszkańca wynoszą 1660 m3 rocznie). Deficyt wody zaznacza się głównie w rejonach dużej koncentracji wodochłonnego przemysłu (jak Górny Śląsk) i największych miast (Warszawa, Łódź, Wrocław). Bilans wodny kraju pogarsza nieudolna regulacja rzek mająca na celu magazynowanie wody w zbiornikach. Ich prostowanie, likwidowanie zakoli, brak urządzeń piętrzących, likwidacja małych młynów - wszystko to powoduje szybszy spływ wód do morza, potęguje erozję wgłębną rzek
W Polsce występuje nie tyle absolutny deficyt wody, lecz deficyt wody czystej. Jest to następstwem faktu, że rozbudowa oczyszczalni ścieków (przemysłowych, jak i komunalnych) zdecydowanie nie nadąża za ogólnym społeczno-gospodarczym rozwojem kraju.
W celu określenia jakości wody, umożliwiające jej lepsze kontrolowanie, powstało prawo wodne precyzujące zasady klasyfikacji wód w Polsce w zależności od stopnia ich zanieczyszczenia. Według ów prawa rozróżnia się 3 klasy czystości. Warunkiem zakwalifikowania wody do jednej z nich jest zachowanie fizykochemicznych i biologicznych wskaźników w dopuszczalnych granicach. Do I klasy czystości zalicza się wody, które mogą być używane do hodowli ryb łososiowatych, a po uzdatnieniu do picia; w II klasie znajdują się wody nadające się do hodowli ryb, zwierząt gospodarskich, rekreacji; III klasa czystości obejmuje wody przeznaczone do niektórych celów przemysłowych i rolniczych. Wody, które nie spełniają wymagań III klasy czystości mogą być użytkowane tylko do żeglugi.
W 1995 roku z - 6 tys. km objętych kontrolą odcinków rzek - jedynie 2,9% spełniało wymogi stawiane wodom I klasy czystości, 20,3% należało do wód II klasy, 33,8% - III klasy czystości, 43% stanowiły wody pozaklasowe; wg kryterium biologicznego brak było wód I klasy, 3,7% należało do II, 11% do III klasy czystości, 85,1% to wody pozaklasowe
Sytuacja ta zmusza nas do przeprowadzania wielomiliardowych inwestycji związanych z przerzutem rurociągami wody czystej na znaczne odległości (Górny Śląsk z Wisły, Łódź z Pilicy. Wrocław z Nysy Kłodzkiej, Kraków z Raby, Warszawa z Bugo-Narwi, Toruń z Drwęcy), podczas gdy lokalne zasoby wodne wobec nadmiernego zanieczyszczenia nie mogą być szerzej wykorzystywane.
ŚWIAT
Około miliarda ludzi na świecie nie ma dostępu do czystej wody, a 1.8 mld - do odpowiednich urządzeń sanitarnych.
Najgorzej wygląda sytuacja w Afryce subsaharyjskiej; tam też notowana jest najwyższa umieralność wywołana chorobami przenoszonymi przez wodę. I tak aż 38% spośród niespełna 3 mln mieszkańców Abidżanu na Wybrzeżu Kości Słoniowej nie może korzystać z wodociągów, a 15% - z ustępów. W odmiennej sytuacji znajdują się Chiny, w których dostęp do czystej wody jest powszechny, a umieralność wywołana m.in. cholerą czy durem brzusznym (tj. choroby brudnych rąk) należy do najniższych w krajach rozwijających się. Umieralność jest wysoka w Indiach i na Bliskim Wschodzie, nieco niższa w Azji (z wyłączeniem Chin) i jeszcze niższa niż w Ameryce Południowej.
Według jednego z oszacowań poprawa sytuacji kosztowałaby 68 mld dolarów w ciągu najbliższych 10 lat. Może się to wydawać ogromną sumą, ale to tylko 1% światowych wydatków przeznaczonych w tym samym okresie na cele wojskowe.
CIEKAWOSTKA - Temat braku czystej wody nie jest tematem nowym. Już 120 lat temu wysunięto propozycję aby holować góry lodowe z Antarktydy do brzegów tych krajów, w których jest brak dobrej wody. Współcześni autorzy tego pomysłu - fizycy John Hult i Neill Ostrander, wracając do propozycji sprzed 120 lat stwierdzili, że koszt uzyskania czystej wody z lodu byłby mimo wszystko o wiele niższy od odsalania wody morskiej.
Wód podziemnych jest około 60 mln km3 co stanowi około 4% objętości zasobów modnych hydrosfery. Można je wydobywać wiercąc studnie czy instalując pompy. W północnej Afryce większość wody wydobywanej z Ziemi pochodzi z deszczu, który spadł jeszcze w epoce lodowcowej. Wody podziemne występują w szczelinach skalnych, które przesiąkają przez skały w glebie. Na większych głębokościach skały mogą być tak zwarte, że nie przepuszczają wody przez siebie. Gdy skała taka zalega głębiej i jest wypełniona wodą jak gąbka, mówimy o niej, że jest nasycona. Górną granicę strefy nasyconej nazywamy poziomem wód gruntowych. Poziom ten jest różny w różnych okresach. W czasie pogody wilgotnej jest wyższy, podczas suszy bardzo niski. Gdy poziom wody gruntowej jest równy z powierzchnią ziemi, woda wypływa wówczas w postaci źródła. Ruch wody przez warstwy skalne jest bardzo powolny i trwa całe lata. Woda podziemna nieznacznie paruje a przenikając porami skał filtruje się i jest prawie czysta. Rozpuszczone w niej sole mineralne znacznie zwiększają jej wartość .
Stopień zanieczyszczenia wód podziemnych ulega jednak stałemu pogorszeniu. Szczególną rolę w tym procesie odgrywają składowiska odpadów i wylewiska ścieków lokalizowane najczęściej w wyrobiskach pożwirowych. Ich ujemne oddziaływanie może prowadzić do silnego zanieczyszczenia wód podziemnych, zwłaszcza płytko zalegających, w zakresie wielu toksycznych składników, takich jak: metale ciężkie, związki azotu, a także zanieczyszczenia organiczne (detergenty, fenole, pestycydy, rozpuszczalniki). Zanieczyszczenia te w sprzyjających warunkach hydrogeologicznych mogą rozprzestrzeniać się na znaczne odległości od składowisk. Składowiska stanowią groźne ogniska zanieczyszczeń nie tylko w trakcie eksploatacji, ale jeszcze przez bardzo długi okres czasu po zakończeniu składowania odpadów.
W celu ochrony wód podziemnych przed skutkami zanieczyszczeń coraz intensywniej rozwijają się sieci monitoringu tych wód. Oprócz funkcjonującej już sieci monitoringu krajowego powstają monitoringi regionalne na potrzeby Regionalnych Zarządów Gospodarki, czy też Wojewódzkich Wydziałów Ochrony Środowiska. Powstają również liczne lokalne sieci monitoringu wód podziemnych ukierunkowane na ochronę ujęć wody pitnej, czy też ochronę warstw wodonośnych przed zanieczyszczeniami ze składowisk odpadów komunalnych i przemysłowych, stacji benzynowych, składowisk odpadów chemicznych i innych. Tworzy się także lokalne sieci monitoringu wód podziemnych dla potrzeb badawczych: geologicznych i przyrodniczych.
Samooczyszczanie się wody jest procesem ściśle uwarunkowanym od stopnia zanieczyszczenia wód, określanego za pomocą tzw. wskaźników zanieczyszczenia. Jednym z najważniejszych wskaźników zanieczyszczenia wód powierzchniowych jest stężenie rozpuszczonego tlenu, które może przyjmować maksymalną wartość 8-9 mg/dm3 - mniejsze stężenie tlenu świadczy o zanieczyszczeniu wód związkami organicznymi.
Gdy stężenie tlenu jest powyżej 4 mg/dm3 (granicy po której następuje obumieranie wielu organizmów wodnych) akweny w sposób naturalny mogą się bronić się przed zanieczyszczeniami. Ochrona ta polega na biologicznym rozkładzie zanieczyszczeń przy pomocy bakterii i tlenu. Gdy ilość ścieków przekracza możliwości samooczyszczania naruszona zostaje wtedy równowaga ekologiczna. Samooczyszczanie najlepiej przebiega w morzach, potokach i rzekach, gdyż występują tam silne procesy falowania co zapewnia stały dopływ tlenu do oczyszczających się zbiorników. Gorzej jest w jeziorach i stawach.
Wody zanieczyszczone to takie, których skład lub stan jest jak zmieniony z przyczyn naturalnych lub pod wpływem gospodarki ludzkiej, że ich użytkowanie w gospodarstwie domowym i w przemyśle jest ograniczone lub zgoła niemożliwe. Rozróżniamy różne stopnie zanieczyszczeń i różne ich przyczyny. Zanieczyszczenia naturalne powstają okresowo w wodach w czasie obumierania roślin wodnych, masowego opadania do wody wiosną pyłku drzew, jesienią martwych liści z drzew, obumierania drobnych zwierząt na dnie rzek lub jezior albo owadów strąconych przez wiatr do wody z nabrzeżnych zarośli. Duże zanieczyszczenie rzek powstaje w czasie deszczów burzowych, gdy woda spłukuje ze zlewisk drobne cząstki organiczne i mineralne, wymywa chemiczne środki ochrony roślin i nawozy z pól uprawnych. Z zanieczyszczeniami naturalnymi rzeka daje sobie radę, jak przedstawiłem wcześniej dzięki samooczyszczaniu tj. akcji różnorodnych organizmów roślinnych i zwierzęcych, a w szczególności dzięki bakteriom, doprowadzającym materię organiczną do całkowitego zmineralizowania.
Nieoczyszczone ścieki wpuszczone do rzek, jezior i mórz zatruwają a czasami całkowicie niszczą życie biologiczne tych środowisk. Organizmy, które przystosowują się do życia w zanieczyszczonych wodach często stają się nosicielami chorób. Zanieczyszczenia spowodowane dopływem ścieków są bardzo różnorodne, a także różny jest ich wpływ na wodę. Zasadniczo dzieli się je na przemysłowe i komunalne.
Ścieki przemysłowe pochodzą z zakładów przemysłowych różnych branż i są najgroźniejsze dla środowiska naturalnego. Zawierają one zazwyczaj sole metali ciężkich oraz trujące składniki chemiczne. Ścieki zakładów przetwórstwa spożywczego zawierają np. związki organiczne, które ulegają rozkładowi powodując niedotlenienie wód w zbiornikach. Natomiast z elektrociepłowni wypuszczane są tzw. zanieczyszczenia termiczne, czyli woda o temperaturze znacznie wyższej od temperatury wody w jeziorze lub rzece. Zbyt ciepła woda jest przyczyną śnięcia ryb, przyspiesza procesy biologiczne i wpływa na przyspieszenie rozwoju roślinności.
Ścieki komunalne odprowadzane z miast i osiedli zawierają również związki organiczne. Związki te w czasie rozkładu zużywają duże ilości tlenu z wody pogarszając lub uniemożliwiając życie wielu organizmom. Dodatkowo ścieki komunalne zawierają bakterie chorobotwórcze, detergenty i inne szkodliwe substancje chemiczne.
Poważnym zagrożeniem dla wód naturalnych jest rozwój rolnictwa a zwłaszcza stosowanie w nim substancji chemicznych. Największe szkody w tym zakresie wyrządzają nawozy sztuczne. Związki wapnia i azotu, fosforu i potasu spływają do akwenów śródlądowych wraz z wodami powierzchniowymi lub dostają się bezpośrednio przy rozpylaniu przez samoloty. Substancje te powodują eutrofizację wód śródlądowych, szczególnie jezior. Eutrofizacja wyraża się intensywnym rozwojem roślinności w wyniku nadmiaru substancji odżywczych. Nadmiernie rozwijające się rośliny wyłapują tlen z wody powodując deficyt tlenowy.
Dużym zagrożeniem dla wód jest również rozwój żeglugi. Zagrożeniem dla życia biologicznego są oleje, smary, ropa naftowa. Ta ostatnia jest szczególnie groźna i niebezpieczna ponieważ wyrządza duże szkody nie tylko w środowisku wodnym ale również i na plażach morskich. Awarie i katastrofy tankowców, morskie szyby naftowe stwarzają duże zagrożenie dla podmorskiego świata.
Zanieczyszczenia jakie pijemy wraz z wodą z kranu i ich wpływ na zdrowie człowieka
Zlewisko Bałtyku ma około 1,7 mln km2 powierzchni i jest ponad czterokrotnie większe od powierzchni samego morza. Do Bałtyku wpada około 250 rzek. Wprowadzają one do niego w ciągu roku łącznie 470 km wody: najwięcej - Newa, Wista, Dźwina, Niemen i Odra. Obszar zlewiska Morza Bałtyckiego zamieszkuje około 150 mln osób. Skupia się tutaj około 20% światowego handlu i około 15% światowej produkcji przemysłowej. Ujemnym skutkiem rozwoju gospodarczego regionu są zanieczyszczenia Bałtyku, przenoszone z wodami rzek i przez atmosferę. Najpoważniejszym źródłem zanieczyszczeń są rzeki (głównie Wisła). Bałtyk zanieczyszczają ponadto: ścieki komunalne i przemysłowe miast nadmorskich, produkty wyrzucane przez statki, wiercenia na dnie morza (poszukiwanie surowców), wydobycie ropy i statki, zwłaszcza tankowce, które ulegają katastrofom. Związki chemiczne (np. nawozy mineralne) przedostając się do wód Bałtyku, powodują zjawisko tzw. użyźniania morza. Konsekwencją tego jest wzrost biomasy. Nadmierna jej ilość opada na dno, powodując zachwianie równowagi przemiany materii i warunków tlenowych. W wyniku tego następuje zanik dennego życia organizmów i powstawanie obszarów beztlenowych w rejonie Głębi Bornholmskiej, Gotlandzkiej i Gdańskiej. Pustynie wodne stanowią już ponad 10% ogólnej powierzchni Morza Bałtyckiego. Do Bałtyku przedostają się przede wszystkim związki eutrofizujące wodą (sole azotu i fosforu) oraz substancje toksyczne (metale ciężkie i związki syntetyczne), ropopochodne, promieniotwórcze oraz bakterie. W ciągu roku Bałtyk przyjmuje m.in.. około 700 tys. ton azotu i około 620 tys. ton fosforów. Największe zanieczyszczenie pochodzi z obszaru Polski. Skutkiem zanieczyszczenia wód jest poważne naruszenie naturalnej równowagi, głównie biologicznej.
W celu zatrzymania degradacji środowiska już w roku 1973 zawarto porozumienie o ochronie zasobów rybnych (Konwencja Gdańska), a w 1974 - o ochronie środowiska morskiego (Konwencja Helsinska). Znowelizowana Konwencja Helsinska z 1992 roku dotyczy ochrony przyrody strefy brzegowej i podwodnej Bałtyku. Ponadto instytucje i organizacje międzynarodowe prowadzą intensywne prace badawcze związane z ochrona wód, a kraje bałtyckie porządkują, swoją gospodarką wodno-ściekową. Przywracanie Bałtykowi stanu zbliżonego do naturalnego jest trudne i wymaga wieloletnich działań, związanych jednocześnie z poważnymi nakładami finansowymi wszystkich państw bałtyckich.
Zespół urządzeń do mechanicznego oczyszczania ścieków nazywamy oczyszczalnią mechaniczną, zespół urządzeń do fizykochemicznego oczyszczania - oczyszczalnią chemiczną, zaś zespół urządzeń do biologicznego oczyszczania - oczyszczalnią biologiczną. Wszystkie te oczyszczalnie mają wspólną cechę - zajmują się uzdatnianiem wody. Uzdatnianie wody polega na usuwaniu z niej niepożądanych składników występujących w nadmiernych ilościach oraz dodawaniu pewnych substancji poprawiających jakość wody. Temu celowi służą zabiegi mechaniczne usuwania zawiesin przez stosowanie krat, sit, osadników, filtrów oraz także procesów fizykochemicznych jak: zmiękczania i odsalania wody, odżelaźniania, usuwania manganu, odkrzemianie i stabilizacja wody. Sita, służące do usuwania z wody pływających w niej drobniejszych zanieczyszczeń, ustawia się za kratami. Mikrosita służą do usuwania drobniejszych zawiesin, np. planktonu. Osadniki są to zbiorniki, w których odbywa się proces oddzielania zawiesin znajdujących się w wodzie. Filtrowanie należy do najważniejszych procesów uzdatniania wody i polega na usuwaniu zanieczyszczeń mechanicznych, poprzez przepuszczeniu wody przez warstwę porowatego materiału zatrzymującego cząstki mechaniczne zanieczyszczeń.
FAKTY:
Zanieczyszczenia wód ściekami spowodowało znaczne i widoczne pogorszenie ich jakości. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych nastąpił w Polsce duży wzrost zanieczyszczenia wód powierzchniowych i podziemnych.
Do wód powierzchniowych odprowadza się rocznie ogółem 3,2 km3 ścieków przemysłowych i komunalnych, wymagających oczyszczenia.
Dotychczas część ścieków była oczyszczana biologicznie (37%) i mechanicznie (32%). Ponad 25% ścieków nie było oczyszczanych. W ostatnich latach systematycznie zmniejsza się ilość ścieków nie oczyszczonych, odprowadzanych do wód powierzchniowych. Jest to wynik uruchomienia wielu oczyszczalni, zarówno w miastach jak i w zakładach przemysłowych. W 1994 roku liczba oczyszczalni mechaniczno-biologicznych w miastach wynosiła 546 (w 1980 roku - 238).
W ostatnich latach zmalała zastraszająco woda zaliczana do I klasy czystości. Co raz mniej rzek posiada II klasy. Znacznie wzrosła liczba rzek, w których wody są słabej jakości (III klasa) lub nie odpowiadają normom (rys. Klasyfikacja jakości wód w 1996r).
W latach 1994-95 nastąpiło zahamowanie wzrostu zanieczyszczenia rzek i jezior. Stało się to dzięki zmniejszaniu ilości ścieków, a także zmniejszaniu dostawy do wód substancji biogennych (azot i fosfor), wypłukiwanych z nawozów sztucznych stosowanych w rolnictwie.
W krajach Europy zachodniej z usług oczyszczalni ścieków korzysta 90% mieszkańców, w Polsce jedynie 43%.
Podstawowym substratem umożliwiającym rozwój życia organicznego jest gleba wytworzona z różnych skał w wyniku wietrzenia. Do procesów wietrzenia przyczyniają się również mikroorganizmy. Wydzielając do gleby dwutlenek węgla i różne kwasy organiczne przyśpieszają one i modelują złożony proces wietrzenia minerałów i powstawania gleby. Powodując rozkład substancji organicznej umożliwiają obieg pierwiastków. Wzrost roślin jest więc uzależniony od sprawnego działania mikroorganizmów mineralizujących obumarłą substancję organiczną. Gleba gromadzi wiele organizmów, np.: mikroorganizmy, pierścienice, owady, a nawet gryzonie.
W warstwie górnej, czyli w glebie i podglebiu, występują bardzo dobre warunki do życia biologicznego. W wyniku dobrego nawilgocenia i zasilania tlenem przemiany biologiczne są bardzo intensywne, roślinność asymuluje wodę i związki pokarmowe.
W ekosystemach lądowych gleba spełnia różnorodne i istotne funkcje, do których zalicza się przede wszystkim jej działanie filtrujące i buforujące, chroniące przed nadmiernym przepływem pierwiastków i różnych związków oraz substancji pochodzenia antropogenicznego do innych elementów biosfery, a głównie do wód i roślin.
Powierzchnie produkcyjne gleb są ograniczone, ponieważ więcej niż połowa globu to obszary zimne, zbyt gorące, zbyt suche lub tereny górskie. W najbardziej optymistycznych obliczeniach dokonywanych przez FAO przyjmuje się, że tylko 1/3 całkowitej powierzchni Ziemi może nadawać się do wykorzystania i jest to górna granica możliwości wykorzystania terenów nadających się do uprawy.
Polska jest jednym z nielicznych państw posiadających pełną inwentaryzację wartości gleb oraz szczegółowe mapy glebowo-rolnicze i glebowo-przyrodnicze.
Substancje zanieczyszczające glebę mają postać: cząstek stałych, kropelek cieczy, zanieczyszczeń opadających wraz z deszczem (efekt świadomego stosowania, zanieczyszczenia przypadkowe lub wszelkie odpadki powstające w wyniku działalności człowieka).
Rolnictwo, przemysł, transport oraz zanieczyszczenia komunalne są źródłami zanieczyszczenia gleby.
Jeżeli chodzi o samooczyszczanie się gleby to jest to proces niewątpliwie bardzo długi.
Jak już wcześniej zostało powiedziane, w glebie żyją różnego rodzaju mikroorganizmy. To właśnie one są odpowiedzialne za ten proces (samooczyszczanie). Należy zatem uważać nad ilością dostarczanych zanieczyszczeń do gleby, bo gdy granica zostanie przekroczona, to nie tylko, że nie nastąpi samooczyszczanie, ale można też w ten sposób zniszczyć tą część mikrobiocenozy odpowiedzialną za to.
Rodzaje zanieczyszczeń:
Mechaniczne zanieczyszczenie glebyWprowadzenie do gleby lub na jej powierzchnię różnorakich słabo rozkładalnych ciał stałych o wymiarach cząstek elementarnych większych od l mm stanowi zanieczyszczenie mechaniczne, do którego zalicza się przede wszystkim:
Chemiczne zanieczyszczenie gleby
Przekształcenia gleb typu chemicznego są najgroźniejszym typem degradacji. Powstają one na skutek dostania się do środowiska glebowego takiej ilości substancji zanieczyszczającej, która nie może być zneutralizowana przez to środowisko.
Głównym i podstawowym źródłem zanieczyszczenia jest imisja zanieczyszczeń z powietrza atmosferycznego. Stopień i rodzaj zanieczyszczenia powietrza warunkuje więc rodzaj degradacji gleby, która może ulegać:
Zakwaszenie gleby kwasem siarkowym ogranicza i hamuje rozwój mikroorganizmów, przy wysokich stężeniach niszczy młode tkanki roślin.
Alkalizacja gleby w rejonach o przewadze gleb kwaśnych i mało zasobnych w potas doprowadza do wzmożenia aktywności biologicznej środowiska pod warunkiem nie przekroczenia granicy dawek bezpiecznych. Nadmierna alkalizacja, gdy w glebie gromadzi się duża zawartość wapnia i potasu przy niezmienionej zawartości innych składników, prowadzi do naruszenia równowagi przyswajalnych składników pokarmowych, w wyniku czego pogarszają się warunki asymilacji i oddychania roślin. Konsekwencją jest obniżka plonów i wartości pokarmowej biomasy. Osadzony pył na powierzchni roślin wyklucza je bardzo często z przeznaczenia na paszę.
Zasolenie gleby powyżej pewnej granicy tolerancji dla roślin pogarsza właściwości fizyczno-chemiczne przez tak zwany proces sołoncowania czyli zwiększenia w kompleksie sorpcyjnym udziału sodu w stosunku do pozostałych kationów.
Skażenie jest to zatrucie gleby w wyniku przekarmienia związkami lub pierwiastkami działającymi w większych ilościach toksycznie.
Związki azotu przy znacznym przekarmieniu stają się toksyczne. Gleby mają dużo mniejszą wrażliwość na działanie związków azotowych niż atmosfera czy roślinność, dlatego nie stanowią dla nich największego zagrożenia.
Związki fluoru ulatniają się w formie gazowej lecz także w formie związków stałych. Stopień skażenia gleby zależy od składu granulo metrycznego gleby. Większe nagromadzenie fluoru rozpuszczonego w wodzie powoduje niszczenie struktur krystalicznych minerałów glebowych, destrukcję kompleksów organomineralnych w glebie, zaburzenia własności powierzchniowych i zdolności sorpcyjnych substancji mineralnej gleby.
Metale ciężkie w odróżnieniu od gazowych zanieczyszczeń mają inny zasięg rozprzestrzeniania się, bowiem większość występuje w postaci pyłowej, a tylko najdrobniejsze w postaci aerozoli. W konsekwencji wysokich stężeń takich metali jak cynk, ołów, miedź, chrom, kobalt, kadm i innych następuje dezaktywizacja biologiczna środowiska, prowadząca nierzadko do zaniku szaty roślinnej. Przy utrzymującej się szacie roślinnej biomasa zostaje tak silnie skażona, że nie nadaje się do wykorzystania gospodarczego. Niektóre pierwiastki mogą nie wpływać w sposób istotny na zaburzenia procesów w samej glebie, lecz zwiększa się ich zawartość w paszach i produktach rolnych, które spożywają zwierzęta i ludzie, co doprowadza do różnych schorzeń. Zawartość metali ciężkich w glebie wzrasta wraz z zawartością cząstek poniżej 0.02, a przede wszystkim 0.002 mm
Pod pojęciem erozji gleb rozumie się procesy niszczenia wierzchniej warstwy gleby przez wodę i wiatr (erozja wietrzna i erozja wodna).
W erozji wodnej wyróżnia się:
- erozję powierzchniową - zniszczeniu ulega cała powierzchnia terenu,
erozję liniową - zniszczenia mają charakter liniowy i mogą przejawiać się w formie erozji: żłobinowej, wąwozowej i rzecznej,
ruchy masowe - zniszczeniu ulegają całe obszary, głównie na skutek sił ciężkości, ale przy współudziale wody. Zalicza się tu następujące zjawiska: spełzywanie (powolne przesuwanie się dużych mas na stoku), soliflukcja (zsuwanie się wierzchniej warstwy po głębszej, zamarzniętej warstwie podłoża), osuwiska (przemieszczenie mas zwietrzeliny na stoku - zazwyczaj gwałtowne),
suffozję (erozja podziemna) - zniszczeniu mogą ulec niekiedy duże obszary terenu,
abrazję - zniszczeniu ulega brzeg morski na skutek uderzających fal.
Jeżeli chodzi o Polskę, to 30% obszaru jest zagrożone erozją wodną, w tym 28% użytków rolnych i 2% lasów. Erozja o średnim i silnym stopniu nasilenia zagraża 13% użytków rolnych (są tam niezbędne kompleksowe melioracje przeciwerozyjne i 0.5% lasów.
Wielkość zmywu erozyjnego w Polsce ocenia się na około 5 mln ton gleby rocznie.
Erozja wietrzna (eoliczna) to niszczące działanie wiatru, polegające na wywiewaniu, unoszeniu i zasypywaniu gleby. Uderzający wiatr porywa z gleby cząstki mineralne i próchnicze. Wiatr naładowany cząstkami, uderzając w glebę żłobi ją i drąży bądź zasypuje.
Warunki nasilenia się erozji eolicznej powoduje bardzo często sam człowiek, pozbawiając duże obszary zwartej szaty roślinnej czy prowadząc niewłaściwe zabiegi agrotechniczne.
Procesom erozji podlegają przede wszystkim obszary leżące w pobliżu wielkich i średnich miast, w których okolicy prowadzona była najbardziej intensywna gospodarka rolna, a szczególnie tereny o intensywnej lub bardzo intensywnej uprawie pszenicy.
Skutki erozji wietrznej dla rolnictwa są najbardziej widoczne w odniesieniu do pokrywy glebowej, gdzie wskutek wywiewania cząstek mineralnych i organicznych następuje zubożenie poziomu próchniczego i spłycenie profilu gleby, a w wyniku osadzania piasku nadbudowa profilu jałowym materiałem. Ponadto procesy eoliczne powodują szkody w uprawach - odsłanianie systemu korzeniowego, mechaniczne uszkadzanie, zdzieranie lub zasypywanie roślin. Szczególną "wydajnością erozyjną" charakteryzują się burze pyłowe i piaskowe. Wyróżnia się trzy główne okresy nasilonych procesów eolicznych - wiosna i jesień podczas prac polowych oraz zima, z niskimi temperaturami, silnymi wiatrami i cienką pokrywą śniegu. Pomimo że erozja wietrzna w Polsce jeszcze nie stanowi większego problemu gospodarczego, to w perspektywie należy liczyć się z jej nasileniem, zwłaszcza wskutek zmniejszenia się powierzchni zalesień i stałego pogarszania się bilansu wodnego.
Do głównych przyrodniczych i gospodarczych czynników powstawania i nasilania się erozji zalicza się:
rzeźbę terenu, która ma decydujący wpływ na nasilenie erozji; najważniejsze tu jest nachylenie, a następnie długość, kształt i ekspozycja stoków,
gleby - uszeregowanie gleb pod względem ich przydatności na rozmywanie jest bardzo trudne; inna jest podatność poszczególnych gleb na wpływy rozproszone, a inna na skoncentrowane, czy też erozję wodną lub wietrzną,
klimat - warunki klimatyczne różnicują występowanie erozji w czasie i przestrzeni; okresem krytycznym dla erozji wodnej w górach są ulewne deszcze wiosenno-letnie,
szatę roślinną i użytkowanie gruntów (szata roślinna ma decydująca wpływ na ograniczenie wszystkich rodzajów erozji; stopień przeciwdziałania zależy od ilości biomasy na jednostkę powierzchni oraz od przestrzennego rozmieszczenia roślinności ochronnej).
Do zabiegów chroniących glebę przed erozją należy:
Na terenach górskich ochrona gleby przed erozją wymaga zabudowy biologicznej i technicznej potoków i rzek, utrzymania na nich odpowiedniego stopnia lesistości i ograniczenia wypasu zwierząt gospodarskich (bydła i owiec).
Dewastacja może być powodowana przekształceniami typu hydrologicznego. Mogą to być zawodnienia (wodami napływowymi, rozlewiskami lub zbyt dużym podniesieniem się zwierciadła wód gruntowych) powodujące pozbawienia gleby powietrza, zlewanie się cząstek mineralnych i zanik porowatości gleby oraz wyługiwanie z gleby składników mineralnych. Strukturę gleby niszczy się podczas drenażu (np. przez wykopy kopalniane) lub intensywnego poboru wody. Wskutek niewłaściwej uprawy mechanicznej uszkadzana i niszczona jest struktura gleb. Dewastacja gleb następuje również przez zmianę charakteru użytkowania ziemi - na działalność przemysłową (w tym tworzenie hałd) lub pod budownictwo, na cele komunikacyjne, niektóre formy rekreacji itp.
Powierzchnia gruntów dewastowanych w obrębie miast (w Polsce) szacowana jest na ok. 50 000 ha i są to głównie wyrobiska, składowiska i rumowiska.
Przepisy prawne o ochronie użytków rolnych i leśnych, poza postanowieniami o obowiązku oszczędnego przeznaczania ich na inny rodzaj użytkowania, w sposób szczególny traktują najwartościowszą ich część, tzn. glebę. Przed zajęciem terenu na inne cele warstwa gleby winna być pieczołowicie zdjęta, przy czym:
Problem rekultywacji dotyczy wszelkiego rodzaju nieużytków powstałych w wyniku działania człowieka, a więc hałd, wysypisk śmieci, terenów zniszczonych wskutek emisji przemysłowych, erozji itp.
Rekultywacja może zmierzać do:
Przyjęcie odpowiedniego celu rekultywacji zależne jest od rodzaju nieużytku, formy dokonanych zniekształceń terenu oraz jego lokalizacji.
Uwzględniając racjonalne, ekonomiczne działanie hierarchia kolejności przyjmowania kierunków rekultywacji nieużytków jest następująca:
POJĘCIA
denudacja - całokształt niszczących procesów geologicznych powodujących wyrównywanie i obniżanie powierzchni Ziemi.
degradacja i dewastacja gruntów - obniżenie się (degradacja) lub całkowita utrata (dewastacja) wartości użytkowej gruntu, w wyniku niekorzystnych zmian rzeźby terenu, gleby, warunków wodnych i szaty roślinnej. Przyczyną zachodzących zmian może być działalność przemysłowa, agrotechniczna, bytowa człowieka lub działanie sił przyrody (pożary, susze, erozja, trzęsienia ziemi itp.)
W wyniku obniżenia lub utraty swoich wartości użytkowych grunty zdewastowane lub zdegradowane wymagają rekultywacji oraz ponownego zagospodarowania.
odporność biologiczna gleby (odporność biogeochemiczna gleb) - zdolność gleby do samoobrony przeciwko ujemnym działaniom czynników niszczących zasobność, żyzność i urodzajność środowiska glebowego. Dużą o.b. mają gleby o bogatym składzie mineralogicznym, zasobne w składniki odżywcze roślin, z dobrze rozwiniętym kompleksem sorpcyjnym, o poprawnych stosunkach wodno-powietrznych i z bogatym życiem biologicznym. O.b.g. maleje w miarę postępu procesów degradacyjnych; można zwiększać ją przez zastosowanie odpowiednich zabiegów agrotechnicznych.
skażenie gleb - zmiana składu gleb na skutek osadzania na jej powierzchni związków emitowanych przez zakłady przemysłowe i wmywania zanieczyszczeń atmosferycznych oraz powierzchniowych w głąb profilu glebowego przez infiltrujące wody opadowe. S.g. powoduje zahamowanie obiegu składników mineralnych i organicznych oraz zmianę właściwości biochemicznych gleb. Głównymi pierwiastkami powodującymi s.g. są: siarka, fluor, cynk, mangan, miedź.
rekultywacja gleb - przywrócenie biologicznej produktywności glebie, co umożliwia powtórne wykorzystanie ziemi po uprzednim zdewastowaniu biocenozy przez działalność człowieka lub klęskę żywiołową.
parametry oceny jakości gleb - należą do nich: pulchność gleby, jej strukturalność, przepuszczalność powietrza i wody, zdolność zatrzymywania wody, właściwości sorpcyjne, akumulacja próchnicy, żyzność.
Liczba ludności
Liczba ludności Polski w 1992 r. wynosiła ponad 38 milionów. Stawia to nasz kraj na 8 miejscu w Europie (po Rosji, Niemczech, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Francji, Ukrainie i Hiszpanii) i na 27 miejscu w świecie. Ponadto ok. 12 milionów Polaków żyje poza granicami kraju. Największe skupiska polonijne znajdują się w: Stanach Zjednoczonych (5,6 mln), b. Związku Radzieckim (2,5 mln), Niemczech (1,5 mln), Francji (l mln).
Średnia gęstość zaludnienia Polski wynosi 123 osoby/km2; jest to wskaźnik prawie trzykrotnie niższy niż w Holandii (365), ale ponad sześciokrotnie wyższy niż w Szwecji (19). Najgęściej jest zaludniona centralna i południowa część kraju, a zwłaszcza województwa: łódzkie (760 osób/km2), warszawskie (650), katowickie (600), krakowskie (380), bielskie (240). Najsłabiej natomiast zaludnione są województwa wschodnie i północne: suwalskie, łomżyńskie, słupskie, pilskie, koszalińskie, bialskopodlaskie (45-60 osób/km2).
Wpływ II Wojny Światowej na ludność polską. Eksplozja demograficzna.
Na sytuację demograficzną Polski bardzo silny wpływ wywarła II wojna światowa. Przed wybuchem wojny terytorium zajmowane obecnie przez Polskę zamieszkiwało ok. 32 mln osób, co dawało średnią gęstość zaludnienia ok. 103 mieszkańców na km2 powierzchni. Straty wojenne wynosiły ok. 6 mln zabitych i zaginionych, co stanowiło 17% ludności (jest to najwyższy wskaźnik strat ludności wśród wszystkich krajów uczestniczących w II wojnie światowej). Dotkliwość strat była tym większa, że nieproporcjonalnie więcej ginęło osób legitymujących się średnim i wyższym wykształceniem. Do strat należy dodać jeszcze co najmniej 2 mln osób, które z różnych przyczyn po II wojnie światowej znalazły się poza granicami kraju.
Drugim ważnym skutkiem II wojny światowej jest zachwianie proporcji między płcią męską i żeńską. W 1945r. na 100 mężczyzn przypadało 118 kobiet, czyli współczynnik feminizacji wynosi 118 (współczynnik feminizacji to stosunek liczby kobiet do mężczyzn, odwrotna proporcja to współczynnik maskulinizacji). Dzisiaj wartość ta wynosi 105 i jest efektem powojennego odmładzania społeczeństwa.
Liczba ludności Polski w 1950 roku wynosiła zaledwie 24,8 mln, tj. 71,3% stanu przedwojennego. W skali naszego kontynentu był to spadek populacji nie mający sobie równych. Złożyły się na to następujące przyczyny:
straty biologiczne społeczeństwa poniesione w wyniku walki zbrojnej oraz planowej eksterminacji ludności;
przymusowa i dobrowolna emigracja ludności w okresie działań wojennych i okupacji;
obniżenie się przyrostu naturalnego wywołane: stałym zagrożeniem życia człowieka, niepewnością losów rodziny, brakiem stabilizacji gospodarczej i politycznej;
zmiana granic państwa polskiego, którego terytorium uległo zmniejszeniu o blisko 1/5 stanu przedwojennego. W skład społeczeństwa polskiego nie weszła, prawie cała ludność ukraińska, białoruska i litewska mieszkająca w dawnych granicach II Rzeczypospolitej, oraz ludność niemiecka. Polska, z kraju, w którym mniejszości narodowe stanowiły 1/3 społeczeństwa stała się państwem jednonarodowym (mniejszości stanowią około 1% całej ludności). Przesunięcie granic Polski spowodowało masowe ruchy migracyjne, które były kontynuacją wędrówek okresu wojny i okupacji. Ogółem szacuje się, że we wszystkich ruchach dotyczących obecnego obszaru Polski w latach 1939-1950 wzięło udział około 22 mln ludzi;
nie repatriowanie się części ludności polskiej z Europy zachodniej, a także emigracja wielu osób po ustaniu działań wojennych, głównie z przyczyn politycznych.
Ruchy migracyjne
Wojna i jej skutki spowodowały również masowe ruchy migracyjne na obszarze zajmowanym obecnie przez Polskę. Ziemie należące do 1939 r. do Niemiec opuściło kilka milionów Niemców. Ziemie te zostały zasiedlone przez ludność polską, głównie przez mieszkańców ziem polskich przyłączonych - w wyniku Układu Poczdamskiego - do Związku Radzieckiego.
Od zakończenia II wojny światowej liczba ludności Polski systematycznie rosła, obrazuje to poniższa tabela
|
Liczba ludności Polski (w mln) |
||||||||
|
Rok |
1938 |
1945 |
1950 |
1960 |
1970 |
1980 |
1990 |
1992 |
|
Liczba ludności |
34,8 |
23,9 |
24,8 |
29,8 |
32,7 |
35,7 |
38,2 |
38,4 |
Bezpośrednio po zakończeniu wojny oraz ze zmiennym natężeniem w okresie późniejszym, na liczbę ludności wpływały ruchy migracyjne. Z wyjątkiem pierwszych kilku lat po zakończeniu wojny, w całym późniejszym okresie saldo migracji zewnętrznych było ujemne, można to zauważyć na przykładzie poniższej tabeli.
|
Migracje zagraniczne |
||||||
|
Lata |
1952-60 |
1961-70 |
1971-80 |
1981-81 |
1990 |
1992 |
|
Saldo migracji zagranicznych |
-95 |
-200 |
-209 |
-234 |
-15,8 |
-12 |
Eksplozja demograficzna
Nasz kraj charakteryzuje się dużą dynamiką wzrostu liczby ludności; większe tempo wzrostu liczby ludności wśród krajów europejskich wykazuje tylko Wspólnota Niepodległych Państw. W latach 1946-1990 liczba ludności Polski powiększyła się o ponad 15 mln.
Główną rolę w dynamice rozwoju ludności Polski odgrywa przyrost naturalny. Pierwsze powojenne pięciolecie charakteryzuje umiarkowany wzrost liczby ludności. Natomiast na początku lat pięćdziesiątych następuje eksplozyjny rozwój wywołany przyrostem naturalnym, który osiąga przeciętną wartość około 20%o rocznie. Całą ludność urodzoną w latach 1950-1960 określa się pokoleniem "wyżu demograficznego. Po roku 1960 przyrost naturalny spada, by osiągnąć pod koniec tego dziesięciolecia najniższą w okresie powojennym wartość 8,7%o . W pierwszym pięcioleciu lat siedemdziesiątych w wiek reprodukcyjny wchodzi pierwsza fala "wyżu demograficznego co objawia się nieznacznym zwiększeniem omawianego wskaźnika. Na początku lat 80-tych przekracza on 10%o , by pod koniec tego dziesięciolecia zmniejszyć się o ponad połowę.
Problemy demograficzne
Zmniejszenie populacji człowieka ma te same parametry co wzrost populacji innych organizmów. Liczebność populacji człowieka rośnie w postępie geometrycznym. Osiągnięcie pierwszego miliarda zajęło ludzkości kilka tysięcy lat, a kolejne miliardy przybywają w coraz krótszym czasie.
Angielski ekonomista z XVIII w. Thomas Malthus pierwszy zwrócił uwagę, iż wzrost ludzkości nie może trwać w nieskończoność. Populacja ta zwiększa się szybciej niż jej zasoby pokarmowe. Stwierdził, że nieuniknionymi konsekwencjami dalszego wzrostu liczby ludności na świecie będą wojny, zarazy i głód. Według Solomona i in. (1996), w 1992 r. populacja ludzka przekroczyła 5,4 mld i nadal rośnie w tempie 93 min na rok, a ok. 175 osób na minutę.
Dzisiaj na świecie średnio co 3 sekundy rodzi się kolejny człowiek. W dającej się przewidzieć przyszłości może dojść do eksplozji lawinowej, o charakterze żywiołowym. Jeśli tak, to tylko kwestią czasu jest osiągnięcie punktu krytycznego, w którym ludzkość musi napotkać bariery w postaci: załamania się procesów gospodarczych, totalnego braku wyżywienia, katastrofalnej degradacji środowiska, wyczerpania się przestrzeni życiowej na Ziemi.
W ciągu ostatnich 200 lat tempo urodzeń powoli, ale stale spada. Wzrost liczby ludności jest spowodowany wyraźnym spadkiem śmiertelności, co się wiąże ze zwiększeniem produkcji żywności, zdobyczami medycyny oraz poprawą warunków sanitarnych.
Populacja człowieka osiągnęła punkt zwrotny, ale liczebność jej stale rośnie, choć tempo wzrostu w ostatnich latach wykazuje tendencję zniżkową. Zapewne wiele lat minie, zanim liczebność populacji człowieka ustabilizuje się, a więc osiągnie tempo wzrostu. Eksperci Organizacji Narodów Zjednoczonych i Banku Światowego są zgodni, że na całym świecie wzrost populacji ludzkiej osiągnie wartości zerowe. Z prognoz wynika, że zerowy wzrost ludności (kiedy rozrodczość równa się śmiertelności) zostanie osiągnięty w 2089 r., a ludność świata będzie liczyła ok. 10,4 mld. Przewidywania te są oparte na założeniach dotyczących przyszłych tendencji rozrodczości, śmiertelności i migracji w różnych regionach świata. W 1992 roku liczba urodzin na każdą kobietę wynosiła 3,3. Natomiast jeżeli do 2040 r. nie osiągnie się liczby urodzin dla jednej kobiety 2, to populacja ludzka nie ustabilizuje się w końcu XXI w. na poziomie 10,4 mld. Jeżeli populacja nasza będzie nadal zwiększała się w tempie z 1992 r., to w końcu XXI w. będzie żyło na świecie 30 mld ludzi, o ile pojemność środowiska będzie mogła to wytrzymać. Optymiści twierdzą, że liczba ludności się ustabilizuje dzięki spadkowi rozrodczości oraz wzrostowi śmiertelności (więcej ludzi będzie umierało, dlatego że Ziemia nie będzie ich mogła pomieścić). Natomiast pesymiści twierdzą, że rozrastająca się populacja doprowadzi do całkowitej dewastacji, co zmieni Ziemię w miejsce nie nadające się do życia człowieka; spowoduje to wymieranie ludzi na wielką skalę. Są też i tacy, których zdaniem ludność już obecnie przekroczyła pojemność Ziemi.
Przyjmując następujące kryteria; tempo wzrostu populacji ludzkiej, stopień uprzemysłowienia oraz ogólną zamożność, dzieli się kraje świata na kraje rozwinięte i rozwijające się. Kraje rozwinięte, takie jak: Stany Zjednoczone, Kanada, Francja, Niemcy, Austria, Australia czy Japonia, mają małe tempo przyrostu ludności, są wysoko uprzemysłowione oraz mają wysokie dochody na jednego mieszkańca w stosunku do reszty świata. W Niemczech rozrodczość spadła do poziomu, który nie rekompensuje śmiertelności, a liczebność populacji zaczyna powoli maleć. W Stanach Zjednoczonych w 1992 r. na ok. 1000 noworodków umierało zaledwie 9, a w skali całego świata w tym samym roku - 68. W krajach rozwiniętych przewidywalna długość życia osiąga 74,5 lat (na świecie średnio 62,5 lat). Dochód w krajach rozwiniętych w 1992 r. wynosił 17900 dolarów (średnia światowa 3 790 dolarów).
Kraje rozwijające się dzieli się na dwie kategorie: średnio i słabo rozwinięte. Średnio rozwiniętymi krajami są m.in.: Meksyk, Turcja, Tajlandia, Brazylia. Rozrodczość oraz umieralność niemowląt są w tych krajach wyższe niż w krajach wysoko rozwiniętych. Mają one średni poziom uprzemysłowienia i niższy dochód na l mieszkańca. Należy stwierdzić, że jeżeli jest krótszy czas podwojenia populacji, to kraj jest mniej rozwinięty. Jeżeli zostanie zachowane tempo wzrostu z 1992 r., to czas podwojenia populacji wyniesie dla: Togo 19 lat, Etiopii 25 lat, Meksyku 30 lat, Stanów Zjednoczonych 89 lat i dla Belgii 374 lata (Salomon i in. 1996).
Płodność a rozwój demograficzny
Ważnym wskaźnikiem demograficznym jest specyficzny wskaźnik płodności, który informuje, ile dzieci może mieć para ludzka, aby w następnym pokoleniu zostać przez nie zastąpiona. W krajach rozwiniętych wskaźnik ten wynosi 2,1, a w krajach rozwijających się 2,7.
Uprzemysłowienie a przyrost ludności
Demografowie na podstawie rozwoju, urbanizacji i industrializacji wyróżnili cztery etapy przechodzenia z poziomu wysokiej rozrodczości i śmiertelności. Na pierwszym etapie - stadium przedindustrialnym - tak rozrodczość, jak i śmiertelność są wysokie, a tempo wzrostu populacji nie jest duże. Okresowo pojawia się głód, epidemie i wojny, które zwiększają śmiertelność - ograniczającą wzrost ilościowy populacji. W drugim etapie, zwanym stadium przejściowym, obserwuje się spadek śmiertelności spowodowany poprawą opieki medycznej i lepszym zaopatrzeniem ludności w żywność oraz wodę, co łączy się z początkiem uprzemysłowienia kraju. Utrzymanie wysokiej rozrodczości przy obniżonej śmiertelności powoduje gwałtowne zwiększenie tempa wzrostu populacji. Na tym etapie jest większość krajów Ameryki Łacińskiej, Azji i Afryki. Następne stadium to stadium industrialne. Uprzemysłowienie kraju prowadzi do spadku rozrodczości, której towarzyszy niska śmiertelność, co powoduje zwolnienie tempa wzrostu populacji. Czwarty etap, nazywany czasem stadium postindustrialnym, cechuje się niską rozrodczością i małą śmiertelnością. Obecnie populacje krajów wysoko rozwiniętych są na tym etapie. Mieszkańcy tych krajów są lepiej wykształceni, zamożni, świadomie chcą mniejszych rodzin. Populacje takie wzrastają powoli lub wcale (np. Stany Zjednoczone, Japonia, Kanada, Australia). W 1992 roku aż 77,4% światowej populacji to mieszkańcy krajów rozwijających się.
Ustabilizowana populacja to taka, w której udział osobników w wieku przedprodukcyjnym i reprodukcyjnym jest niemal taki sam. W populacjach zmniejszających swą liczebność liczba osobników przedprodukcyjnych jest mniejsza od grup w wieku reprodukcyjnym i poreprodukcyjnym (Niemcy, Bułgaria, Węgry i inne).
Populacje pozostają w równowadze na zasadzie "niska śmiertelność - niska rozrodczość" lub "wysoka śmiertelność - wysoka rozrodczość". Jeżeli jakiś kraj podwoi ludność w ciągu 25 lat, to w tym kraju trzeba podwoić produkcję żywności, wybudować co najmniej tyle mieszkań, szkół szpitali itp., ile zbudowano od zarania dziejów do dnia dzisiejszego - jeżeli chcemy poziom życia pozostawić na tym samym poziomie. Liczba ludności nie może rosnąć nieograniczenie, bo Ziemia nie rośnie. Eksplozja demograficzna to zagadnienie, z którym ze względów etyczno-obyczaj owych nie mogą sobie poradzić społeczeństwa tak krajów biednego Południa, jak i bogatej Północy. Sprawa jest bardzo, bardzo pilna i jak najszybciej należy znaleźć strategie postępowania.
Skutki eksplozji demograficznej
Na obszarach aglomeracji miejsko-przemysłowych, gdzie realizacja wszystkich funkcji potrzebnych człowiekowi do życia odbywa się w warunkach środowiska sztucznego, najbardziej upośledzone są potrzeby biologiczne człowieka.
Nadmierne skupienie ujemnych skutków eksplozji demograficznej jest przyczyną:
Skutki nagromadzenia dużej liczby ludności na określonym terenie to przede wszystkim:
Prognozy na przyszłość
Nic nie wskazuje na to, że do 2000r. przyrost lawinowy ludności zostanie opanowany. W związku z tym powstaje pytanie o granice wzrostu ludności świata. Z biologicznego punktu widzenia Ziemia najprawdopodobniej jest bliska przeludnienia. Wielu ekonomistów uważa natomiast, z pominięciem kwestii zaburzenia równowagi ekologicznej, że może ona utrzymać populację znacznie większą od obecnej, np. 30 mld.
Optymiści bezkrytycznie uważają, że:
STATYSTYKI
Rozwój liczby ludności świata
Struktura demograficzna ludności
Struktura płci a wiek
Struktura płci a charakter regionu
Rozmieszczenie ludności na kuli ziemskiej
W wybranych państwach
Głód jest to stan organizmu ludzkiego spowodowany niedoborem i niedostatecznym przyswajaniem składników pokarmowych.
Człowiek umiera po 7-10 dniach głodowania bez przyjmowania wody i po 40-75 dniach, gdy w tym czasie ją pije.
FAKTY:
Źródła informacji (wg paragrafów):
Żywność należy do dóbr zaspokajających jedną z elementarnych potrzeb człowieka. U progu XXI w, mimo wielu cywilizacyjnych osiągnięć, głód i niedożywienie jest nadal dramatycznym problemem wielu ludzi. Badania przeprowadzane przez Bank Światowy wykazały, że około 1/3 ludności krajów ubogich spożywa niewystarczającą ilość kalorii do prowadzenia normalnego produktywnego życia. Obecnie szacuje się, że około 25% ludności w ciągu doby nie otrzymuje minimalnej ilości kalorii- a więc cierpi głód. Znacznie większy odsetek populacji ludzkiej spożywa zbyt mało białka zwierzęcego. Częste jest także niedostateczne urozmaicenie diety (głód jakościowy), co znajduje odzwierciedlenie w niewystarczającym spożyciu białka roślinnego, witamin i soli mineralnych. Głód i niedożywienie są przyczyną szerzenia się chorób, wzrostu śmiertelności niemowląt i dzieci oraz skracania przeciętnej długości życia.
Przyczyną niedoborów żywności jest na ogół bardzo szybki wzrost liczby ludności niewspółmierny do możliwości zwiększania produkcji rolnej. Inną przyczyną niedoboru żywności może być zmniejszenie areału użytków rolnych. Nadmierny wyrąb lasów, zagospodarowanie terenów sawannowych czy stepowych prowadzi do zniszczenia naturalnej pokrywy roślinnej. Skutkiem tego jest przyspieszenie erozji gleb. Kolejnym zagrożenie wzrostu produkcji żywności jest deficyt wody obecnie już obserwowany np. w niektórych regionach USA, Chin, Indii, Hiszpanii. W Australii woda stanowi główny czynnik determinujący jej przyszłość gospodarczą. W wielu krajach przyczyną niedoboru produkcji żywności jest przestarzała struktura agrarna. Charakteryzuje się ona istnieniem z jednej strony wielkich gospodarstw, należących do bardzo wąskiej grupy właścicieli ziemskich, z drugiej zaś ogromnej liczby gospodarstw karłowatych. Problem ten występuje w wielu krajach świata, np. Kolumbii, Tajlandii, Etiopii, Indonezji, Indiach.
W latach 90-tych najgorsza sytuacja żywnościowa nadal dotyczy Afryki (Kenia, Zimbabwe Zambia, Zair, Liberia, Etiopia, Angola i in.), Azji ( Nepal, Kambodża, Sri Lanka, Afganistan, Bangladesz i in.), a także Ameryki Łacińskiej ( Peru i Haiti). Perspektywy poprawy są odległe, gdyż wzrost Produktu Krajowego Brutto (PKB) jest tam wolniejszy niż przyrost liczby ludności. Większość dochodów państw tych kontynentów jest przeznaczona na zaspokojenie potrzeb bieżących ( na spożycie ). W tej sytuacji tylko niewiele środków pozostaje na akumulację, a tym samym na niezbędne inwestycje w rolnictwie. Niekorzystny wpływ mają także zacofanie techniczne oraz czynniki tradycyjno - kulturowe. Nic więc dziwnego, że produkcja żywności na osobę w tych regionach ma tendencję spadkową.
Do grupy państw, w których dzienne spożycie przekracza założone optimum (2700 do 3000 kcal), a więc do krajów najbogatszych, należą przede wszystkim KRAJE WYSOKOROZWINIĘTE jak: USA, Kanada, Austalia, Nowa Zelandia , Japonia, Izrael, kaje europejskie - Szwajcaria, Niemcy, Norwegia, Anglia i inne.
Jest to grupa bardzo zróżnicowana, bo obok krajów, które są światowymi potentatami w produkcji roślinno-zwierzęcej, jak USA, są i te kraje, które są największymi w skali światowej importerami żywności - Japonia, niektóre kraje Europy.
Stosunkowo trudna do oceny jest sytuacja w krajach byłego ZSRR. Statystyki minionych lat zaliczały ZSRR do krajów Wysoko Rozwiniętych, obecnie nie jest to już tak oczywiste. To właśnie ekstensywny charakter rolnictwa, czy niska wydajność pracy w dużych gospodarstwach rolnych uczyniły ZSRR jednego z największych importerów żywności. Po rozpadzie imperium powstał szereg państw o zróżnicowanym poziomie rozwoju społeczno-gospodarczym. Zdecydowanie w najlepszej sytuacji, mimo pogłębiającego się kryzysu ekonomicznego, są państwa dysponujące rozległymi obszarami pól uprawnych i pastwisk; są to taki kraje jak: Rosja, Ukraina czy Białoruś. Jednak dokładną ocenę faktycznego stanu wyżywienia ludności utrudnia fragmentaryczność i mała wiarygodność danych statystycznych (w przeszłości powszechne było ich fałszowanie dla celów propagandowych).
Podstawą wyżywienia ludności KRAJÓW WYSOKOROZWINIĘTYCH jest intensywne rolnictwo, a jego niedobory rekompensuje import artykułów żywnościowych. KRAJE UBOŻSZE, które nie mają środków na zakup żywności za granicą, muszą polegać na rodzimym rolnictwie - często zacofanym i niskoproduktywnym.
Obok krajów wysokorozwiniętych zdecydowanie wyróżniają się kraje Ameryki Południowej jak Argentyna czy Brazylia. Państwa te mają znaczne powierzchnie gruntów ornych i pastwisk, dzięki czemu są krajami liczącymi się w świecie w produkcji zbóż chlebowych i wołowiny. W gorszej sytuacji są te kraje, w których znaczne powierzchnie pokrywają lasy i wysokie pasma górskie, np.: Boliwia, Peru, Kolumbia, Ekwador, Gujana.
Korzystną sytuację żywnościową mają mieszkańcy Wenezueli - kraj ten czerpi duże zyski z eksportu ropy naftowej.
W krajach ubogich wystepuje największy niedobór żywności, np. w: Ameryce Środkowej, Azji Pd-Wsch i w Afryce - od lat uważanej za największą strefę głodu na świecie.
Spośród wszystkich zamieszkałych kontynentów właśnie Afryka posiada najmniej korzystne warynki dla rozwoju rolnictwa. Znaczną część jej powierzchni zajmują obszary pustynne i suche obszry trawiaste. Rozwijanie rolnictwa wymaga tam olbrzymich nakładów finansowych, czerpanych m. in. z turystyki czy eksportu bogactw naturalnych.
Najlepszy stan wyżywienia ludności afrykańskiej występuje w Afryce Pn. np. w : Egipcie, Tunezji, czy RPA, oraz w niektórych krajach Afryki Środkowej: Liberia, Kongo Zair, Kamerun.
Strefa głodu i niedożywienia ludności obejmuje całą Azję Południową, co jest pozornym paradoksem. Otóż strefa głodu obejmuje dwa kraje, które należą do największych na świecie importerów żywności - Indie i Chiny. Należy jednak przy tym pamiętać, że są to równocześnie jedne z najludniejszych i najgęściej zaludnionych krajów świata.
Prognozowaniem produkcji żywności zajmuje się wiele organizacji międzynarodowych. Nie wszystkie prognozy są ze sobą zbieżne, jakkolwiek mimo dostrzeganych różnorakich zagrożeń przeważają prognozy optymistyczne. Według FAO (Organizacji ds. Rolnictwa i Wyżywienia) w ciągu najbliższych dziesięcioleci wzrost produkcji żywności będzie nadążał za wzrostem liczby ludności, co jednak nie oznacza zmniejszenia problemu niedożywienia, zwłaszcza w Afryce Czarnej i Azji Południowej. Szacuje się, że w Afryce Czarnej, gdzie liczba niedożywionych w latach 1988-1990 wynosiła 175 mln, w 2010 r. Może wzrosnąć do 300 mln. Przewiduje się, że spożycie żywności w tym regionie w 2010 r. wyniesie 2170 kcal dziennie na osobę i będzie najniższe w świecie. Według tych samych prognoz w krajach rozwiniętych dobowe spożycie będzie wynosiło 3470 kcal.
Sposobem na złagodzenie sytuacji braku żywności może być intensyfikacja rolnictwa. Próby te podjęto prawie 30 lat temu, gdy zapoczątkowana została "zielona rewolucja" . Polega ona na wprowadzeniu nowych wysokoplennych odmian pszenicy i ryżu, czemu towarzyszył wzrost nawożenia, zużycia środków ochrony roślin oraz mechanizacji rolnictwa. Działania takie wprowadzono w Chinach, Indiach, Afryce. Zielona rewolucja nie poprawiła sytuacji w Afryce. Główną tego przyczyną było stosunkowo małe znaczenie pszenicy i ryżu jako roślin uprawnych na tym kontynencie, większe znaczenie mają tradycyjne uprawy: proso, sorgo, maniok. Spore perspektywy stwarza także uprawa niektórych prawie zapomnianych roślin. Przykładowo komosa kwinoa- zboże uprawiane w przeszłości przez Inków, a obecnie przez ludność andyjską. Charakteryzuje się dużymi walorami żywnościowymi, może być czynnikiem poprawy sytuacji. Kraje będące w złej sytuacji żywnościowej powinny importować żywność czerpiąc środki na sfinansowanie zakupów m.in. ze sprzedaży artykułów rolnych o charakterze nieżywnościowym ( używki, rośliny przemysłowe ) lub artykułów żywnościowych produkowanych na eksport np.: (ryż, który jest droższy od pszenicy ).
Nadal ważnym elementem poprawy sytuacji jest pomoc międzynarodowa, charytatywna np.: koncerty muzyczne organizowane przez wielu muzyków dla głodującej części globu ( "Live Aid" zorganizowane przez Boba Geldofa w 1985 roku dla głodującej Afryki ).
Mimo wielu działań, głodu jako problemu współczesnego świata nie uda się nam rozwiązać w tym kończącym się tysiącleciu.
[TVP "Wiadomości - 8.04.2000 r.]
"Etiopia to jeden z najbiedniejszych i najbardziej przeludnionych krajów świata. Na dodatek umęczony wojną z sąsiednią Erytreą. Od trzech lat nie spadła tam ani kropla deszczu. Wyschły źródła. Z pragnienia zdechła większość bydła. Padają wielbłądy. Najgorzej jest w południowo-wschodniej części kraju. W regionie De See zmarło z głodu już ponad 500 osób, w większości dzieci poniżej pięciu lat. W ostatnich tygodniach władze etiopskie parokrotnie zwracały się do instytucji międzynarodowych o pomoc. Obawiają się, że klęska głodu może być porównywalna do tej z połowy lat osiemdziesiątych. W wyniku suszy zginęło wówczas ponad milion ludzi.
Kanada obiecała Etiopii ponad 4 miliony dolarów pomocy, Stany Zjednoczone wyślą 650 tys. ton żywności. Unia Europejska dwa dni temu przygotowała wysyłkę 800 tys. ton. Francja i Belgia obiecały zboże.
[TVN "Fakty - 8.04.2000 r.]
"Samuel ma 10 lat i waży 8 kilogramów. Dla niego na ratunek jest już za późno. W podobnej sytuacji są tysiące etiopskich dzieci. Nawet jeśli dociera do nich pomoc międzynarodowa, co na razie się zdarza bardzo rzadko, najmłodszych dzieci najczęściej nie udaje się uratować, bo są zbyt osłabione by przyjmować jakiekolwiek pokarmy. Najgorsza sytuacja jest w położonej na południowym wschodzie kraju prowincji Gode, gdzie zmarło już prawie tysiąc osób. Mimo, że śmierć głodowa grozi prawie ośmiu milionom mieszkańców władze w Addis-Adeba (stolicy Etiopii) miliony dolarów wydają nadal nie na żywność, ale na zakup nowego sprzętu wojskowego i wojnę z sąsiednią Erytreą.
Reportaże prezentowane przez środki masowego przekazu na temat głodu w Etiopii w 1985r. przekonały wielu ludzi o tym, że klęska suszy dotknęła teren całego niemal kraju. Jednakże w chwili, gdy głód osiągnął swoją szczytową fazę - o czym dokładnie informowała telewizja - w wielu dolinach kraju padały deszcze przynosząc dobre zbiory, na pozostałych terenach deszcz padał rzadziej lub wcale, dając stosunkowo mniejsze plony. Całkowity obszar Etiopii (około 1 221 900 km kw.), z jej różnorodnym środowiskiem geogarficznym, wyklucza możliwość dotknięcia suszą lub innym czynnikiem klimatycznym ludności całego kraju. W każdym razie eksperci od spraw rolnictwa ocenili, że susza w 1982r. objęła 30% obszarów rolnych Etiopii.
W chwili, gdy oczy całego świata skupione były na tych właśnie terenach, gdzie indziej rozległe powierzchnie urodzajnej ziemi, wchodzące w skład upaństwowionych gospodarstw rolnych, wydawały plony trzciny cukrowej i bawełny przeznaczonej notabene na eksport. W dodatku już w przeciągu ośmiu lat poprzedzających suszę produkcja żywności w wielu wioskach zmniejszyła się średnio o 20%. Tak więc, jeśli znaczna powierzchnia kraju nie zaznała suszy, a produkcja żywności obniżyła się już przed jej nastaniem, staje się jasne, że brak wody nie może tłumaczyć braku jedzenia, który spowodował śmierć 300 tys. ludzi w 1985r.
Gruntowna reforma rolna obiecywana przez reżim wojskowy, obalający cesarza Hajle Selassie w r. 1974 nie została nigdy zrealizowana. Do 1984r. udział wydatków wojskowych w bieżącym budżecie państwowym pochłaniał rocznie prawie połowę wszystkich środków finansowych państwa. I chociaż 22% budżetu przeznacza się na rolnictwo, faktycznie niewielka część tej kwoty dociera do 7 milionów drobnych wytwórców rolnych, którzy w zasadzie produkują podstawową żywność dla kraju. Jedynie 8% z części budżetu przydzielonego rolnictwu zużywa się na dostarczenie im ziarna, kredytów, bydła, pomocy technologicznej i nawozów sztucznych. Reszta płynie do dostatnio subwencjonowanych państwowych gospodarstw rolnych. Policja rządowa pozbawiła biednych rolników zasobów, wymuszając sprzedaż ich dóbr po zaniżonych cenach. Działanie to stanowiło część ogólniejszego programu tworzenia kolektywnej gospodarki rolnej.
Licząc się z brakiem dotacji na rozwój własnego gospodarstwa i z perspektywą, że ziemia na której pracuje stanie się w przyszłości częścią gospodarstwa kolektywnego, rolnik etiopski ma niewielkie motywacje by produkować więcej żywności, niż jest to konieczne do zaspokojenia potrzeb tylko własnej rodziny (nawet przy sprzyjających opadach deszczu). Dodawszy do tego inne klęski żywiołowe, głód staje się nieuchronny. Nie można pominąć tutaj pewnego bezpośredniego skutku działania policji rządowej. Poborowa armia Etiopii, licząca ponad 300 tys. rekrutów, pozbawia ludność wiejską silnych i młodych mężczyzn, którzy zwykli uprawiać ziemię. Trwająca nieprzerwanie wojna domowa odciągnęła od pól i żniw wielu wiejskich producentów żywności. W r. 1985 rozkazem rządowym przesiedlono około 800 tys. ludzi z terenów podejrzanych o sympatię z siłami powstańczymi. Uzbrojone oddziały wojskowe podpaliły pola i zbombardowały liczne wioski w okolicach Tigray i w Erytrei.
W latach 1976-89 rząd etiopski zakupił od Związku Radzieckiego broń wartości 2 mld $. Skierowanie zainteresowania głównie na możliwości zdobycia pieniędzy potrzebnych do militaryzacji kraju spowodowało, że rządzący skupili się bardziej na eksporcie żywności, niż na jej gromadzeniu w celu wyżywienia własnego kraju. W tym samym czasie USA zwiększały dostawy broni do sąsiedniej Somalii, z którą Etiopia była w stanie wojny od 1978r. Bez pokojowego rozwiązania konfliktu i zakończenia wyścigu zbrojeń, podsycanego ukrytą rywalizacją o strefy wpływów pomiędzy supermocarstwami Wschodu i Zachodu, istnieje słaba nadzieja na długoterminowe rozwiązanie problemu głodu w Etiopii, nawet przy najbardziej sprzyjających warunkach klimatycznych. Wojna, a nie klęski żywiołowe, stanowi główną przyczynę głodu w Etiopii, podobnie jak i w innych krajach Afryki. Na 31 państw obszaru saharyjskiego, dotkniętych suszą we wczesnych latach osiemdziesiątych, tylko 5 z nich doświadczyło głodu. W każdym przypadku: Mozambiku, Angoli, Czadu, Sudanu i Etiopii, głód pojawiał się wraz z wojną. Jeśli my, zwykli ludzie, usiłując zrozumieć przyczynę głodu, uwierzymy, że leży ona w działaniach przyrody, poczujemy się bezsilni. Rozgrzeszymy się wtedy z niechęci do jakiejkolwiek aktywności, mającej na celu zapobieżenie ciągle powracającym tragediom. Kiedy pojmiemy, że niedostatek jedzenia przyczynia się, ale nie powoduje głodu, który jest skutkiem wyłącznie decyzji ludzi, odzyskamy nadzieję. Nie mamy wpływu na pogodę, ale możemy stworzyć stabilny system gospodarki rolnej i zmienić zasady ekonomiczne, tak by każdy człowiek miał równy dostęp do żywności.
Nigdy nie będzie prawdziwego bezpieczeństwa żywnościowego, nie ważne w jakiej ilości wyprodukowano by pokarm, jeśli źródła wytwarzające go będą w rękach mniejszości, służąc powiększaniu jej zysków.
Podsumowanie
Przyczyny głodu:
Rodzaje głodu:
Skutki głodu
Sposoby zapobiegania zjawisku głodu:
Dzienne zapotrzebowanie pokarmowe człowieka
Stan wyżywienia ludności świata
Przez odpady należy rozumieć powstające w procesach wydobywczych, produkcyjnych, hodowlanych, działalności usługowej oraz konsumpcji stałe i ciekłe substancje oraz przedmioty poużytkowe nieprzydatne bez dodatkowych zabiegów technologicznych do wykorzystania gospodarczego; szkodliwe lub uciążliwe dla środowiska przyrodniczego .Nie są natomiast traktowane jako odpady kopaliny towarzyszące nadkład w górnictwie odkrywkowym, ścieki (z wyjątkiem osadów) oraz pyły emitowane do powietrza atmosferycznego. Uogólniając : odpady są to stałe i ciekłe substancje oraz produkty bezużyteczne w pierwotnym procesie produkcji lub konsumpcji, przez które zostały wytworzone.
Ze względu na pochodzenie odpady dzielą się na dwie zasadnicze grupy:
- odpady przemysłowe,
- odpady komunalne (nazywane powszechnie odpadkami).
Szkodliwość lub uciążliwość odpadów dla środowiska, a przede wszystkim dla człowieka, rozpoczyna się już z chwilą ich powstawania i nasila się równolegle z powiększaniem ich masy. Jest to problem złożony, przede wszystkim z uwagi na różnorodność występujących procesów technologicznych produkcji, decydujących o ilości, rodzaju i właściwościach odpadów. Różny jest zatem stopień ich szkodliwości i uciążliwości w odniesieniu do poszczególnych elementów środowiska, takich jak powietrze, woda czy gleba.
Składowanie, przeróbka i unieszkodliwianie odpadów przemysłowych i komunalnych wywołuje wiele negatywnych zjawisk w środowisku przyrodniczym. Praktyczna działalność w zakresie gospodarki odpadami sprowadzała się przez wiele lat do ich gromadzenia i składowania na gruntach niższych klas lub w zagłębieniach. Rosnące ciągle w swej masie i objętości składowiska i wysypiska odpadów są .poważnym zagrożeniem środowiska wyrażającym się w zanieczyszczeniach gleb, wód powierzchniowych i podziemnych oraz powietrza atmosferycznego, a także w obniżaniu walorów krajobrazowych. Takie postępowanie doprowadziło do zajęcia znacznych powierzchni, na których zalegało w końcu 1972 roku ok. l mld ton odpadów. W tym odpady powstałe przy wydobyciu surowców mineralnych i towarzyszących im kopalin wynosiły ok. 780 mln ton, a odpady komunalne 8 mln ton. Roczna "produkcja" odpadów przemysłowych wynosiła w tym czasie ok. 270 mln ton. Odpady wydobywcze stanowiły w tym ok. 210 mln ton.
Najwyższy udział w wytwarzaniu odpadów przemysłowych miały resorty: górnictwa i energetyki, budownictwa i przemysłu materiałów budowlanych, przemysłu ciężkiego, przemysłu chemicznego.
Z tych dużych ilości wytwarzanych odpadów, niewielka część, bowiem zaledwie 61 mln ton w ciągu roku była zagospodarowywana (ok. 17% rocznego przyrostu).
Z ogólnej ilości wytworzonych w roku 1975 odpadów przemysłowych, wykorzystanych gospodarczo zostało ok. 51%. Najniższymi wartościami współczynnika recyrkulacji (stosunek ilości odpadów zagospodarowanych do ilości odpadów wytworzonych) odznaczały się następujące grupy odpadów, powstałych w dużych lub bardzo dużych ilościach: fosfogipsy, odpady poflotacyjne, pyły i popioły. Jedynie 0,5%wytworzonych w roku 1975 odpadów zostało całkowicie unieszkodliwionych.
Z ogólnej ilości 684 mln ton odpadów nagromadzo7nych do końca 1975 r. aż 45% przypadło na województwo katowickie, 17% na woj. legnickie, 9% na miejskie woj. krakowskie i 6% na woj. wałbrzyskie. Łączne nakłady inwestycyjne poniesione przez przemysł w 1975 r. na zagospodarowanie, unieszkodliwianie i składowanie odpadów oraz na rekultywację terenów zajętych pod składowiska odpadów wynosiły ok. 1,3 mld zł. Większość poniesionych nakładów inwestycyjnych (74%) została przeznaczona na urządzenia hałd i stawów osadowych.
Odpady komunalne wymagają innych rozwiązań niż przemysłowe. Po pierwsze ich ilość jest znacznie mniejsza, a po drugie występują one tylko w miastach i osiedlach.
W roku 1975 usunięto z budynków mieszkalnych oraz z ulic i placów ponad 8,2 mln ton stałych nieczystości komunalnych i prawie 4,5 mln ton, nieczystości płynnych. W tym samym okresie unieszkodliwiono przez kompostowanie na wysypiskach komunalnych - 11,5 mln ton odpadów. Ogólna powierzchnia nierekultywowanych wysypisk komunalnych wynosi, według stanu na koniec 1975 roku, 1195 ha.
Uwzględniając wzrost ludności miast i osiedli, który nastąpi do roku 1998, można stwierdzić, że ilość odpadów komunalnych w tym roku osiągnie liczbę ponad trzykrotnie większą niż w roku 1975. Dokonany przegląd gospodarowania odpadami w 1975 roku prowadzi do stwierdzenia, że zapoczątkowany proces wykorzystania odpadów (przemysłowych i komunalnych) dla celów gospodarczych i rolniczych przebiega zbyt powoli i że w najbliższych latach musi nastąpić radykalna zmiana w kierunku zwiększenia tempa zagospodarowania i unieszkodliwiania odpadów.
Jest to niezbędne z uwagi na dynamicznie postępujący rozwój produkcji przemysłowej i rolniczej, a także urbanizację kraju, co w rezultacie może zwiększyć ilość i stopień szkodliwości odpadów. Jest to również konieczne ze względu nie tylko na wzrost masy, zmiany cech fizycznych i chemicznych, lecz głównie na skutek powiększenia w składzie odpadów, ilości substancji nieprzyswajalnych przez środowisko przyrodnicze.
Ilość wytwarzanych rocznie odpadów komunalnych i przemysłowych wzrosła z 350 mln ton w roku 1970 do 570 mln ton w roku 1990, to jest o ponad 60%. Spowoduje to dalszy wzrost ilości i wielkości składowisk odpadów, na których, jak wspomniano uprzednio, znajduje się już ok. 1 mln ton różnego rodzaju zanieczyszczeń. Wraz ze znacznym wzrostem ilości odpadów, przy dotychczasowym niewielkim ich zagospodarowaniu, zajdzie potrzeba przeznaczenia w każdym 5-leciu 13-20 tys. ha powierzchni pod nowe lub rozszerzone składowiska.
Istotną ujemną cechą wpływu odpadów na środowisko jest ich szkodliwość biologiczna. Odpady, a w szczególności miejskie, są mieszaniną różnych materiałów w mniejszym lub większym stopniu zakażonych mikroorganizmami chorobotwórczymi. Szereg odpadów przez swoją toksyczność lub możliwość wywoływania epidemii stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego. Pojawienie się w dużych ilościach odpadów pochodzących z produkcji przemysłu chemicznego jest szczególnie szkodliwe dla środowiska przyrodniczego, zawierają one bowiem szereg trudnych do wyrugowania substancji silnie toksycznych.
Największe szkody w środowisku powoduje działanie metali ciężkich. Dostają się one do gleb i wód z odpadów, z nawozów sztucznych, wyprodukowanych z odpadów oraz zanieczyszczeń przenoszonych przez powietrze atmosferyczne. Gleba jest naturalnym odbiornikiem różnych zanieczyszczeń, śmieci i odpadów, lecz jej chłonność ma swoje granice. Przekroczenie tych granic powoduje wiązany łańcuch szkód w życiu roślin, zwierząt, a pośrednio i człowieka, przy czym zasięg działania niektórych toksycznych pierwiastków (ołów, kadm, rtęć, arsen itp.) jest bardzo szeroki. W rejonach niektórych zakładów przemysłowych dochodzi do nadmiernej kumulacji w roślinach metali ciężkich i fluoru, które z pożywieniem dostają się do organizmów zwierząt, następnie i ludzi.
Z przytoczonych wyrywkowo przykładów zagrożenia środowiska przez odpady wynika, że hałdy, wysypiska i wylewiska odpadów przemysłowych stanowią dużą uciążliwość dla otoczenia.
Głównym instrumentem polityki Państwa w kierunku zmniejszenia ilości wytwarzanych odpadów jest upowszechnianie bezodpadowych lub mało odpadowych metod technologii produkcji oraz wszechstronne gospodarcze wykorzystanie odpadów poprodukcyjnych. W planach i programach rozwoju gospodarczego i ochrony środowiska zakłada się wzrost zagospodarowania odpadów z ok. 17% w roku 1972 do ok. 22% w roku 1980 oraz ok. 35% w roku 1998. Dodać należy, że niektóre rodzaje odpadów wykorzystane będą w znacznie większym procencie. Np. złom żelazny i metali kolorowych, makulatura, odpady przemysłu spożywczego będą przerobione i zużywane prawie w 100%.
Również wykorzystane będą znaczne ilości odpadów komunalnych głównie na potrzeby rolnicze. Do roku 1980 przerobionych będzie na kompost 7%, a do roku 1990 - 17% ogólnej ilości odpadów komunalnych.
Gospodarcze wykorzystanie odpadów przynieść może olbrzymie korzyści. Kryją się w tym:
Jednym ze sposobów likwidacji odpadów komunalnych jest ich spalanie.
Realizacja zaplanowanych zadań związanych z zagospodarowaniem i unieszkodliwianiem odpadów wymaga: